Catrice matujący puder wodoodporny Prime and fine

Witajcie :) 

puder matujący z Catrice towarzyszy mi niemalże codziennie. Mam go od prawie roku. Jednak używać zaczęłam go trochę później. Jest całkiem przyjemny, ale... No właśnie. 



Moje opakowanie było ostatnie na półce i do tego mocno zdezelowane więc wybaczcie. Jednak przez to o dziwo, spotkało mnie miłe zaskoczenie bo pani w drogerii dała mi rabat na ten produkt z tego właśnie względu. Miło. 

Wracając do samego produktu. Opakowanie jest dość poręczne, ma lusterko w środku, ale i tak z niego nie korzystam. No chyba, że w podróży. Sam puder jest delikatny, przyjemny w dotyku. Nie bieli skóry. Ładnie się wtapia i matuje. Niestety ten mat nie utrzymuje się długo bo 3-4 godziny a potem zaczynam się świecić jak latarnia. Moja skóra jest mieszana, gdzie strefa T po takim czasie już się błyszczy. No i tu niestety produkt leży. Nie jest wodoodporny. Nie ma najmniejszego problemu go "przebić" czy sebum czy wodą. 

Nie uczula ani nie podrażnia. Używam go codziennie bo w miarę fajnie wygląda przez ten czas na twarzy. Sięgnął już dna więc poszukam czegoś lepszego. Nie pokochałam go, ale można przeboleć. Jednak dla osób z tłustą cerą będzie on niewystarczający. Dla osób z suchą skórą lub normalną może być jeszcze ok. 

Macie może swoje sprawdzone pudry kompaktowe matujące ale nie bielące? *Zapomniałam, że mam w zapasie puder z Essence więc będzie w kolejce*

Pozdrawiam
Lena
           
Copyright © 2014 Świat Leny , Blogger