Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Decubal. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Decubal. Pokaż wszystkie posty
Decubal krem do ciała odżywczy i silnie nawilżający

Decubal krem do ciała odżywczy i silnie nawilżający

Witajcie :)

Zimą nasza skóra wymaga trochę więcej uwagi i pielęgnacji. Pod prysznicem dodatkowo stosuję olejki do mycia a po - właśnie krem z Decubal. W tym okresie moja skóra jest sucha, a miejscami nawet bardzo sucha aż swędzi.



Opakowanie jest plastikowe, ale miękkie. Stawiane na "głowie" dzięki czemu cały produkt mamy od razu dostępny po naciśnięciu.  



Zatrzask (a raczej zamknięcie) w tym opakowaniu jest dość mocny i nie wypłynie nam nic na zewnątrz, zarówno jak nic nie osiada się za bardzo na zatrzasku i nie zasycha. 

Skład :


Konsystencja tego kremu jest dość gęsta, zbita, jednak bardzo przyjemnie się rozsmarowuje na ciele i szybko wchłania. Skóra po nim jest przyjemnie miękka, gładka i nawilżona. 




Produkt ten nie uczulił mnie, nie miałam z nim w sumie żadnych problemów. Specjalnie z tej całej paczki zostawiłam go sobie na zimę. Jest dla mnie bardzo dobrym produktem. Polecam osobom o suchej skórze. 

Kosmetyki Decubal są dostępne w aptekach stacjonarnych i internetowych w cenie od 14 do 20 zł.

Miałyście ten krem? 

Pozdrawiam
Lena
Ulubieńcy ostatnich 4 miesięcy.

Ulubieńcy ostatnich 4 miesięcy.

Witajcie :)

długo się zastanawiałam co mam napisać, ale dawno nie było ulubieńców więc akurat :)
Wśród moich kosmetycznych ulubieńców znalazła się w większości kolorówka. Tak naprawdę to nawet się nie musiałam zastanawiać co akurat w ostatnich powiedzmy 4 miesiącach używałam z taką częstotliwością i namiętnością.




Spośród wszystkich jasnych matowych cieni jakie mam, najbardziej chyba polubiłam cień z Inglota o cielistym kolorze, niesamowicie gładkiej konsystencji i idealnie pasującym kolorze do mojej skóry.

Kolejność produktów przypadkowa.



Cień z Inglota nr 353 - uwielbiam odkąd go użyłam, znalazł się w paczce, którą wylicytowałam na all. Najlepszy cielisty cień jaki posiadam. Trzyma się idealnie, cienie na nim pięknie się blendują.


Baza Artdeco - jedyna, która poskromiła moje tłuste powieki, cienie na niej trzymają się bardzo dobrze, nie rolują. Test porównawczy z innymi TU i TU 


Pomadka z Essence o nr 07 Natural Beauty - kolor jest tak delikatny, że idealnie podkreśla kolor moich ust. Dopasowałam go sobie bardzo dobrze. Z trwałością różnie bo niestety ale zjadam bardzo szybko wszelakie produkty do ust ;)


Wibo Eliksir o nr 05 - nie wiem czemu ale na tym produkcie się nic nie trzyma, napisy zeszły mega szybko, ale sama pomadka jest bardzo przyjemna w użytkowaniu. Bardzo często w lecie po nią sięgałam.


Eyeliner z p2 wodoodporny - bardzo fajny eyeliner, czy wodoodporny to nie powiem nie testowałam w taki sposób, ale jest bardzo trwały. Nie rozmazuje się, dobrze się nim maluje kreski. Ale do samego malowania używam pędzelka artystycznego. 


Lakier z p2 02 business woman - najczęściej noszony przeze mnie na paznokciach w ostatnich 4 miesiącach. Oczywiście inne wersje kolorystyczne także, ale ten cielisty skradł moje serce od początku i tak połowa buteleczki już zużyta. Prezentowałam go TU na paznokciach. 


Krem do rąk z p2 Ultra rich nawilżający - najczęściej od września używam tego kremu, po każdym umyciu czy kontakcie z wodą, po drodze, no cały czas go używam i ten zapach <3 możecie o nim poczytać TU


Decubal krem do miejsc suchych i do ust - w sumie to najbardziej pasuje mi do ust, idealnie leczy popękane i suche usta. Wystarczy nałożyć na noc grubszą warstwę a rano usteczka są  piękne i miękkie :) pisałam o nim TU


Virtual błyszczyk splash - fajny błyszczyk o lepkiej konsystencji, ale ja takie lubię. Gdyby nie to, że robi pręgi na ustach po jakimś czasie, byłby idealny. TU pisałam o nim. 


Podkłady Amilie Ivory i Biscuit - razem i osobno, czyli w lato kiedy byłam bardziej opalona to nawet mogłam spokojnie używać samego Biscuit, ale kiedy miałam jaśniejszą cerę to mieszałam oba, świetnie połączyły się i tak powstał kolor dla mnie. Na temat Amilie pisałam TU i TU 

Cienie z KOBO, które bardzo często używane były przeze mnie w wielu dziennych makijażach, nr 104 i 117. 

To w sumie by było na tyle, chociaż lista mogłaby się powiększyć o kilka, ale nie chcę tu przedłużać i Was zanudzać moimi ulubieńcami :D 

Ciekawi mnie czy wśród moich ulubieńców znalazł się jakiś, który Wy też lubicie :) dajcie znać !

Pozdrawiam
Lena
Decubal balsam do ust i na suche miejsca

Decubal balsam do ust i na suche miejsca

Witajcie :) 

z paczki Decubala testuję kilka rzeczy. O balsamie, który wg mnie głównie do ust sprawdza się bardzo dobrze, mogę już dzisiaj powiedzieć słów kilka. 



Opakowanie jest niewielkie, poręczne oraz zakręcane. Wykonane z plastiku. Biała seria z czarno-czerwonymi napisami. 



Bardzo mi odpowiada takie zakręcane opakowanie, nie jest standardowe jak np sztyfty czy słoiczki. 
Jest to produkt, który stosuję wyłącznie w domu. przeważnie na noc. Wtedy jego działanie jest najlepsze i najskuteczniejsze.



Konsystencja jest dość gęsta, przez co nie spływa, długo się na ustach utrzymuje i ładnie rozprowadza. 

Nie zgodzę się, że jest bezzapachowy bo posiada dość apteczny, specyficzny zapach, który jednak mi nie przeszkadza. Szybko się on ulatnia. Można nazwać nieperfumowanym produktem ale nie bezzapachowym. 

Bardzo dobrze działa na popękane miejsca, popękane i spierzchnięte usta, rany poprzez naderwanie naskórka po zastosowaniu tego balsamu szybko się goją. Wygładza, nadaje miękkość skórze. Dobrze sprawdza się jako 'baza' pod szminki lub błyszczyki. 

Moja ocena: 5/5 

Dostępność : apteki stacjonarne oraz internetowe

Cena: ok 22 zł

Pojemność: 30 ml 


Bardzo się cieszę, że mam tę możliwość testowania bo raczej nie kupiłabym tego balsamu sama spoglądając na cenę.

A Wy miałyście okazję testowania ? Jakie są Wasze spostrzeżenia nt tego produktu ? 

Pozdrawiam 
Lena


Decubal krem do rąk

Decubal krem do rąk

Witajcie, 

kremy do rąk to temat, który jest mi bardzo bliski bo ciągle szukam ideału, który szybko się wchłania i nawilża a nie zostawia tłustej warstwy. 



Seria czerwona Decubal jest nawilżająca, druga seria biała jest bardziej intensywną pielęgnacją.

Produkty otrzymałam w ramach akcji na FB 1000 paczek. Udało mi się załapać i testować ich produkty.



Krem do rąk zmiękczający i ochronny. 

Opakowanie plastikowe, czerwone z białymi napisami. 





Dla zainteresowanych skład: 




Konsystencja jest dość gęsta, ale ładnie się rozsmarowuje, szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy jak to się dzieje w przypadku Isany z mocznikiem. Producent pisze, żę jest to produkt bezzapachowy, jednak ja bym go nazwała nieperfumowanym. Zapach jakiś tam jest wyczuwalny, taki trochę chemiczny, apteczny. Ale szybko się ulatnia i nie przeszkadza w użytkowaniu.





Otwarcie jest bardzo praktyczne, posiada otworek z większym zatrzaskiem, dzięki czemu nic nam się nie brudzi, nie wydostaje na zewnątrz i zatrzask jest dzięki temu utrzymany w czystości. 




Pojemność: 100 ml. 
Dostępność: apteki 
Cena: ok 16 zł. 

Jeśli mam wybierać pomiędzy tym a Isaną, która kosztuje grosze nie raz na promocji, to zdecydowanie wybieram Isanę. Oba kremy działają podobnie, ale i tak na moje dłonie lepiej zawsze Isana. 

Decubal jest bardzo dobry, wchłania się dobrze, nie pozostawia żadnej warstwy tłustej, ale przy kontakcie z wodą szybko się zmywa i po raz kolejny trzeba nawilżać dłonie. 


Nie mniej jednak po 1,5  miesiąca stosowania go codziennie bardzo go polubiłam i może kiedyś do niego wrócę, ale cena jest dla mnie jednak za wysoka jak na krem do rąk. 



Wiem, że wiele z Was także otrzymało paczki z Decubala do testowania, jakie Wy macie odczucia względem tego kremu ? Czy podzielacie moje zdanie ?



Pozdrawiam 
Copyright © 2014 Świat Leny , Blogger