Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alterra. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alterra. Pokaż wszystkie posty
Alterra Szampon zwiększający objętość włosów

Alterra Szampon zwiększający objętość włosów

Witajcie :) 

przyszedł czas na parę słów na temat szamponu Alterry w nowej wersji, nowe może nie opakowania, ale naklejki. I pewnie skład. Co prawda nie znałam wersji poprzedniej tego szamponu, ale ten bardzo lubię.




Szampon jest na bazie papai oraz bambusa ale zawiera także ekstrakt z mango. Jest bez silikonów co potwierdza skrzypienie włosów po umyciu. Jest przeznaczony do włosów delikatnych i słabych. Mocne i witalne włosy po same końce.


Sam szampon jest dość gęsty i przezroczysty, bardzo fajnie się rozprowadza na włosach, dość dobrze się pieni i bardzo przyjemnie pachnie. Uwielbiam zapach z mango, a ten jest tak miły, że aż chce się myć nim włosy. 
Przy nim zawsze jednak używam odżywki bo moje włosy mają tendencję do puszenia się. Ale odżywek używam z innych serii. 

Włosy po nim są oczyszczone, czuć, że wszystko z nich "zeszło" podczas mycia. Każdy pyłek, kurz lub lakier/pianka. Oczywiście moje włosy się szybciej przetłuszczają w okresie letnim a ten szampon działa bardzo dobrze bo widzę, że dłużej są świeże.





Powyżej skład dla zainteresowanych. 

Ten szampon nie wywołał u mnie żadnej reakcji alergicznej, podrażnienia czy łupieżu. Nie dzieje się nic złego. Za to dużo dobrego :) No i jest wydajny dzięki temu, że nie potrzeba wiele aby umyć nim włosy. 

Czy zwiększa objętość to ciężko powiedzieć ponieważ tego nie oczekuję od szamponu, od tego mam piankę. Za to moje włosy są naprawdę czyste i dłużej świeże. I w dobrej kondycji ;)

Dostępny w Rossmannie, w cenie ok 8 zł. W DE dorwałam go na promocji za 1,20 Euro. Tani szampon, z dobrym składem. Czego chcieć więcej :)?

Pozdrawiam
Lena
Lakierowo kolorowo i miętowo + ostatnie zakupy

Lakierowo kolorowo i miętowo + ostatnie zakupy

Hej :)

Jestem tak zapracowana teraz do końca czerwca, że z ledwością znajduję czas na pisanie dla Was. A mam tyle rzeczy do opisania, zrecenzowania, nazbierało się tego. 
Mam nadzieję, że teraz już uspokoi się wszystko u mnie i będę w stanie pisać, recenzować dla Was kolejne rzeczy :) 

Dzisiaj lakierowo, kolorowo. Jakiś czas temu malowałam na fiolet jasny i zrobiłam do nich kropeczki. Wyszło jak wyszło, efekt mi się podobał taki delikatny i ładny. 
Oceńce same :)


Lakierów do tego użyłam z Golden Rose oraz Essence.

Kolejny to miętowy kolor na który skusiłam się w końcu i ja. Broniłam się przed nim długo i w końcu mu uległam...


Jest to lakier z Wibo seria Wonder Nails nr 3 (5, 99 zł)

Ostatnie zakupy w Rossmannie :


Postanowiłam spróbować balsamu z Joanny, Apteczka Babuni (5,79 zł)  do włosów oraz maseczki z Alterry na włosy (6,99 zł).
Do tego zakupiłam antyperspirant Garnier (10, 59 zł) ( i już po paru użyciach jestem nim zachwycona, ciekawe jak będzie dalej - ładnie pachnie!) oraz płatki kosmetyczne w promocji za 2,59 zł.

Maski do tej pory użyłam raz, zapach jest dość intensywny i trochę mi przeszkadzał ale zobaczymy jak to będzie po jakimś czasie używania.
Balsam używałam 2-3 razy. Jakoś dziwnie na moje włosy na razie wpływa, jakby je obciążał, ale mam nadzieje,że to się zmieni. I mam wrażenie,że plącze mi włosy, ale ostatnio jestem mega wrażliwa na wszystko co sie dzieje z moimi włosami, więc nie zwracajcie uwagi na to zbyt mocno, bo to moja opinia :)


No i coś na deser dobrego :)


Chrupiące gofry z dżemem truskawkowym oraz cukrem pudrem !

Pozdrawiam 
Małe zakupy + postanowienie

Małe zakupy + postanowienie

Witajcie :)

ostatnio czytając na blogach o olejowaniu włosów postanowiłam, że ja sama też powinnam spróbować. Moje włosy sprawiają mi ostatnio sporo problemów. Puszą się na wilgotnym powietrzu, które niestety w ostatnim czasie często gości w mych rejonach. Do tego niedawno je ścięłam i nie chcą się czasem układać jak ja chce.
Mam problem z ich strukturą, ale to już pewnie taki włos. Czasem są gładkie czasem szorstkie i matowe. Czasem się ładnie błyszczą i układają. No nie mam słów na nie.

Tutaj są zdjęcia moich włosów w tym najgorszym stanie dla mnie, kiedy to zrosił je deszczyk i napuszyły się mocno. i są takie nijakie. Myte 2 dni wcześniej. To było wczoraj. Generalnie kolor moich włosów przekłamany na tym zdjęciu, bo wyglądają na szare :( a są jasno brązowe.
Wcześniej jak wiecie, używałam maski z Biovax. Dzięki niej były miękkie, puszyste ale nie napuszone. Teraz jak tylko powietrze jest wilgotne od razu robi się na nich busz. Co mnie drażni.

Od dzisiaj zaczęłam więc olejowanie włosów. Mam nadzieję, że będą jakieś efekty w ciąu najbliższych tygodni, miesięcy.





No i dlatego postanowiłam , że zakupie zachwalany wszędzie olejek z Alterry plus dodatkowo opakowanie z atomizerem aby przelać go i wyciskać. I dwa małe opakowania na jakieś kremy, próbki.




No i jeszcze na ręce ,aby nakładać grubą warstwę kremu i robić maseczki na noc zakupiłam rękawiczki bawełniane w Rossmannie.
Użyłam ich już od razu. Rano miałam gładkie ręce takie miłe w dotyku. A to tylko jeden raz. No mam nadzieje, że będzie się dobrze sprawiać. Mam zamiar pozbyć się skórek odstających wokół paznokci oraz nawilżyć dobrze dłonie....




Będąc w Textile Market postanowiłam zakupić dwa wisiorki.




 Kilka elementów na jednym łańcuszku, dwa listki, jeden koralik i oczko.




Oraz mhm elf ? Tak mi się wydaje, albo elfowa wróżka :D
W każdym bądź razie spodobało mi się.


Za oba zapłaciłam 16zł, więc jest to śmieszna cena. Wiadomo, że są to elementy posrebrzane, więc nie oczekuję od tego typu rzeczy, że będą długo służyć, ale na jakiś czas na pewno będą.






Jakoś nie wpadałam w szał meczowych rozgrywek. Nie dałam się ponieść emocjom, nie mam zestawu kibica. Jednak oglądałam wczorajszy mecz i średnio jestem zadowolona z wyniku.


A czy Wy jesteście kibickami ? :)


Pozdrawiam
Ostatnie zdobycze - a miał być odwyk...

Ostatnie zdobycze - a miał być odwyk...

No tak kto jest kurcze nie mogę się oprzeć !!
Ale ... tym razem obiecuję sobie, że koniec, kupuję tylko to co mi jest rzeczywiście potrzebne.
Weszłam do Rossmanna po eyeliner i skończyło się na większej ilości zakupów...No trudno.

Potem Wam opowiem jeszcze o jednej rzeczy, która mnie też w sumie dręczy. Mam kilka płynów do demakijażu oczu, oczywiście kupowane w chwili. Nie pasują mi one, ale chyba dołączę się do akcji denko i postaram się wykorzystać kosmetyki, które mam i tylko leżą.Po co mają się marnować.

No ale dobra zaczynamy !

Chusteczki do demakijażu Alterra - pierwszy raz kupiłam i były w promocji 25 sztuk za 2,79zł. Zobaczymy jak się będą sprawdzać. 
Pędzelek z Essence do cieni. Też pierwszy raz mam do czynienia z nim, ale jest miękki w dotyku i mam nadzieję,że będzie dobrze mi służyć. Cena: 5,99 zł. 
Krem Nivea Soft bo szukałam dobrego kremu do twarzy, lekkiego i nawilżającego. Cena bodajże 3,90 zł ale nie jestem pewna. W promocji był.
Biała kredka z Essence...bo nie miałam białej. Cena: 6,90 zł

Czemu jak jest fiolet to mi aparat łapie jako niebieski ? Hmm zagadka..
Podkład najnowszy Maybelline Affinitone Mineral
skończył mi się inny no i musiałam, no w sumie nie musiałam ale chciałam kupić nowy. Pani w drogerii doradzała tak fajnie, że skusiłam się na niego, zwłaszcza, że był w promocji za 24zł w drogerii Natura.


 No to jak już dbamy o tą twarz na wiosnę to zakupiłam peeling drobnoziarnisty z Perfecty, maseczkę na noc z Dermiki. I dostałam 3 próbki podkładu z Soraya. 


Uff dużo tego wyszło. Cienie z Bell matowe, cień z Catrice oraz eyeliner z Lovely w pisaku.
Biały - bo w palecie mi się pokruszył jak mi spadła :/ a ten drugi ładnie wyglądał.
Eyeliner, dlatego,że z Essence mi się rozkrzaczył i nie mogę narysować nim ładnej cienkiej kreski. No i cena to 4,69 zł. 


Cienie mają numerki: 144 i 141 Cena: 8,40 zł 


Emulsja do ciała z Neutrogeny hypoalergiczna głęboko nawilżająca

kolejna już , dla mnie sprawdza się idealnie, gdyż jestem alergikiem no i czasem mnie coś podrażni. Tu nie mam problemów. Fajna konsystencja i jest bezzapachowe. Wchłania się dość szybko i skóra pozostaje gładka. Kupiłam w promocji za 12 zł.


Biała kredka do oczu z Essence 
bo nie miałam białej !  



 Cień kameleon z Catrice
no po prostu musiałam go kupić po wielu recenzjach i filmikach z nim na youtube...
Cudownie wygląda jak się mieni. Zauroczyłam się. Cena: 11,99 zł. drogeria Natura. 

No prawda,że cudny ?



Ufff to wszystko na dzisiaj. Mam nadzieję, że dotarłyście do końca :) 

Pozdrawiam cieplutko

Copyright © 2014 Świat Leny , Blogger