Glam night makijaż

 Witajcie :) 

jak ostatnim razem sie wygłupiałam z makijażem, tak teraz stworzyłam coś takiego : dwie wersje , jedna z kreską na wodnej linii a druga bez. Zdjęcia robione w sztucznym świetle, dlatego mogą się delikatnie różnić. 
Na jednym zdjęciu widać drobinki brokatu z cienia Bell. Mocno brokatowy, ale brokat tu nie współgrał niestety ze światłem i wyszło jak wyszło. Słońca brak i pogoda niezbyt ładna to i zdjęcia nie wychodzą tak jak powinny ;/.


Wersja: lewa bez kreski, prawa z kreską


 bez kreski.

z kreską i tu widać te drobinki


No i tu też oczywiście jedna i druga wersja. Wersja z kreską mocniejsza, ale uważam, że obie są dobre. 


Lista kosmetyków użytych do wykonania makijażu:
Twarz: baza pod makijaż i podkład (Skin Balance) Pierre Rene puder: Bell 2skin mat; bronzer: essence trio into the wild; róż: inglot 72.
Oczy: cienie: Bell Glam night sparkle oraz p2 eyedream duo, biały z paletki sleek au naturel. kredka Golden Rose czarna; tusz: MIYO Massive Lash Attack
Brwi: essence eyebrow set
Usta: błyszczyk alverde  25, kontórówka essence 06

I jak Wam się podoba ?  Póki mamy karnawał jeszcze można poszaleć:D

Pozdrawiam 



26 komentarzy:

  1. super efekt :)
    takie hipnotyzujące spojrzenie :) super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardziej podoba mi się wersja z kreska :)

      Usuń
  2. świetny, bardzo mi się podoba i co najważniejsze pasuje Ci
    nie dostrzegam tej kreski;(

    OdpowiedzUsuń
  3. wybieram wersje z kreska!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawy, najładniejszy z kreską :)

    OdpowiedzUsuń
  5. jest roznica jak jest z kreska :)
    i ma własnie ta ogromnie sie podoba ;]

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolorystycznie trafiłaś w mój gust:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to się cieszę bardzo i zapraszam po więcej, bo to moje ulubione kolory :D

      Usuń
  7. Bardzo fajny makijaż :) z kreską bardziej mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też wybieram wersję z kreską :) Drapieżna!

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardziej podoba mi się wersja z mocniejszą kreską. Makijaż opiera się na intensywnych kolorach, więc ta kreska stanowi kropkę nad "i", domyka go. Bez niej wydaje mi się niepełny;)

    Poza tym uwielbiam niebieskości na powiekach:) Cieszę się, że błyszczyki Alverde są tak dobrze napigmentowane, bo wczoraj zamówiłam czerwoną:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz ja mam bardzo jasny odcień a przedtem pomalowałam usta konturówką z essence taką delikatną. Razem ładnie wyglądają :)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz. Wasze słowa są dla mnie ważne.
Jeśli macie jakieś pytania - piszcie pod postem, a odpowiem na każde.

Copyright © 2014 Świat Leny , Blogger