Małe zakupy + postanowienie

Małe zakupy + postanowienie

Witajcie :)

ostatnio czytając na blogach o olejowaniu włosów postanowiłam, że ja sama też powinnam spróbować. Moje włosy sprawiają mi ostatnio sporo problemów. Puszą się na wilgotnym powietrzu, które niestety w ostatnim czasie często gości w mych rejonach. Do tego niedawno je ścięłam i nie chcą się czasem układać jak ja chce.
Mam problem z ich strukturą, ale to już pewnie taki włos. Czasem są gładkie czasem szorstkie i matowe. Czasem się ładnie błyszczą i układają. No nie mam słów na nie.

Tutaj są zdjęcia moich włosów w tym najgorszym stanie dla mnie, kiedy to zrosił je deszczyk i napuszyły się mocno. i są takie nijakie. Myte 2 dni wcześniej. To było wczoraj. Generalnie kolor moich włosów przekłamany na tym zdjęciu, bo wyglądają na szare :( a są jasno brązowe.
Wcześniej jak wiecie, używałam maski z Biovax. Dzięki niej były miękkie, puszyste ale nie napuszone. Teraz jak tylko powietrze jest wilgotne od razu robi się na nich busz. Co mnie drażni.

Od dzisiaj zaczęłam więc olejowanie włosów. Mam nadzieję, że będą jakieś efekty w ciąu najbliższych tygodni, miesięcy.





No i dlatego postanowiłam , że zakupie zachwalany wszędzie olejek z Alterry plus dodatkowo opakowanie z atomizerem aby przelać go i wyciskać. I dwa małe opakowania na jakieś kremy, próbki.




No i jeszcze na ręce ,aby nakładać grubą warstwę kremu i robić maseczki na noc zakupiłam rękawiczki bawełniane w Rossmannie.
Użyłam ich już od razu. Rano miałam gładkie ręce takie miłe w dotyku. A to tylko jeden raz. No mam nadzieje, że będzie się dobrze sprawiać. Mam zamiar pozbyć się skórek odstających wokół paznokci oraz nawilżyć dobrze dłonie....




Będąc w Textile Market postanowiłam zakupić dwa wisiorki.




 Kilka elementów na jednym łańcuszku, dwa listki, jeden koralik i oczko.




Oraz mhm elf ? Tak mi się wydaje, albo elfowa wróżka :D
W każdym bądź razie spodobało mi się.


Za oba zapłaciłam 16zł, więc jest to śmieszna cena. Wiadomo, że są to elementy posrebrzane, więc nie oczekuję od tego typu rzeczy, że będą długo służyć, ale na jakiś czas na pewno będą.






Jakoś nie wpadałam w szał meczowych rozgrywek. Nie dałam się ponieść emocjom, nie mam zestawu kibica. Jednak oglądałam wczorajszy mecz i średnio jestem zadowolona z wyniku.


A czy Wy jesteście kibickami ? :)


Pozdrawiam
Zakupowo... :)

Zakupowo... :)


Hej ;)
No i wybyłam na zakupy dzisiaj po pracy.
Zaszłam do Pepco , skuszona nowościami. No i stałam i stałam tak przy tych kolczykach no i wzięłam ...
4 pary :D

No grzech byłby nie wziąć czerwonych i czarnych .....


Cudowne po prostu cudowne...


Takich nigdy nie miałam no i w końcu !


Ah te serduszka i kokardki ...


Ażurowe kimono, nie miałam nigdy a teraz mi się spodobał, może jak wisi nie wygląda zbyt atrakcyjnie.
Ale uwierzcie mi, że jest bardzo fajny i ładnie wygląda.


No i pędzelek, z Infinity z Drogerii Natura. DO kresek oraz do ich rozcierania. Myślę, że spokojnie się nada  do rysowania także cieniami kresek. 


Pigment KOBO, w sumie mój pierwszy pigment i mój ukochany kolor. Mam nadzieje, że wszystko widać na zdjęciach, numer i nazwę :)


Uciekam odpocząć :)

Pozdrawiam
Virtual - Natural Effect Make up i My Flower Moisturizing Lipstick

Virtual - Natural Effect Make up i My Flower Moisturizing Lipstick

Witam Was :)

jak zauważyliście zmieniłam wygląd bloga, nie wiem co o tym sądzicie, napiszcie mi proszę w komentarzu. Za każde Wasze słowo jestem wdzięczna.
Dzisiaj kilka słów na temat podkładu oraz pomadki, które otrzymałam jakiś czas temu od firmy Virtual, za co bardzo dziękuję. Jednocześnie zaznaczam iż ten fakt nie wpływa na moją ocenę produktów.

Natural Effect Make Up Super Soft&Silky
Słowo producenta:

Dla cery suchej i normalnej. Nawilżająca formuła z dodatkiem Alg morskich.

Łatwo wchłaniająca się formuła typu `olej w wodzie`
Wzbogacony w składniki pielęgnujące skórę: olej jojoba, olej makadamia, rozpuszczalne białko jedwabiu, masło shea oraz kompleks witamin A,E, F.
Łagodzi uczucie ściągnięcia i wysuszenia skóry. Koryguje przebarwienia i drobne niedoskonałości cery.
Pomaga zachować odpowiedni stopień nawilżenia skóry. Pozostawia efekt długotrwałego uczucia świeżości. Skóra staje się jedwabiście gładka, elastyczna oraz odżywiona.


Konsystencja:  jest rzadki, kremowy i na początku jest przyjemny w dotyku i rozprowadzaniu, jednak potem już dzieje się z nim coś dziwnego ponieważ staje się swoistą skorupą. Czuję na twarzy, że mam coś ala maska do ściągania. Nie podoba mi się to i nie da się rozprowadzić równomiernie na twarzy.


Kolor: odcień jest dobry dla mojej skóry , stapia się z nią ładnie i dość dobrze kryje. Nie mam tu zastrzeżeń.  Kolor nr 104 Piaskowy



Nie zauważyłam nic o czym mówi producent. Ten podkład nie robi absolutnie nic o czym jest mowa. Wręcz jest nie do przyjęcia to co się z nim dzieje zaraz po nałożeniu na twarz. Używam bardzo rzadko.
Nie uczulił mnie więc jest ok. Nie zostawia śladów, plam na ubraniach. Trzyma się średnio. Po 3-4 godz nie czuję już go na twarzy, więc pewnie schodzi.

Ocena ogólna: 2 - za dopasowanie się do mojej cery, nie pozostawianie plam na ubraniach. Ogólnie porażka niestety ...

My Flower Moisturizing Lipstick nr 132 Delia 
Cała gama kolorystyczna a wśród nich nr 132, który posiadam.



Słowo producenta: 

Pomadka My Flower Virtual łączy w sobie pielęgnację, delikatną kremową konsystencję i naturalne kolory. W skład kolekcji wchodzi 12 delikatnych i lśniących odcieni, w tym 3 klasyczne odcienie nude.

Lekka, kremowa konsystencja sprawia, że pomadka wyjątkowo długo utrzymuje się na ustach. Pomadka My Flower została wzbogacona w kompleks witamin oraz regenerujący olej
z wiesiołka w wersji ECO, jeden z najcenniejszych olejów kosmetycznych. Olej z wiesiołka działa przeciwzapalnie, przeciwalergicznie i ochronnie. Dzięki odżywczym właściwościom pomadka My Flower doskonale pielęgnuje spierzchnięte i suche usta pozostawiając je idealnie nawilżone. Udoskonalona formuła nie zawiera parabenów. 

Używam jej dość często. Ma ładny kolor, który tylko delikatnie podkreśla kolor naturalny ust. Jest miła w dotyku, kremowa. Bardzo ładnie pachnie aż chciałoby się zjeść !
Szybko jednak schodzi, ponieważ jest to pomadka. Nie przeszkadza mi to, bo akurat ja zjadam niestety smakowite pomadki czy błyszczyki.

Ogólnie oceniam na 4 dlatego iż ja jestem zadowolona z niej. Idealnie pasuje do moich ust kolorystycznie. Jest kremowa, więc dodatkowo nawilża skórę ust. Ładnie podkreśla naturalny koloryt, więc idealnie pasuje na co dzień. Mogłaby być jednak trwalsza.

Jeśli chodzi o ceny to jest to około 13 zł za pomadkę(4 g) jak również za podkład(30 ml).

Mam nadzieję,że przyda się Wam moje słowo o tych produktach.

Pozdrawiam :)


Ulubieńcy maja

Ulubieńcy maja

Witam Was

tym razem post ulubieńcy maja... Jakoś szybko przeleciał ten miesiąc i nie wiem nawet kiedy a już zaczął się czerwiec. Co prawda po pogodzie nie można tego zauważyć, bo jest nie wiosenna a wręcz jesienna.

No ale do rzeczy, kolejność przypadkowa , nie ma znaczenia. 

1. Podkład KOBO Smoothing Make Up nr 502, o którym pisałam TU          

Używam go ostatnio bardzo często, niemalże codziennie. Sprawdza się  bardzo dobrze. Nie spływa, nie robi mi plam.... Idealnie pasuje do mojej skóry. Uwielbiam go.

2. Krem do rąk Revalid KreMilk                                                                          

Pisałam o nim tutaj. Świetnie nawilża dłonie, są gładkie po nim przez długi czas. Bardzo sobie go cenię i żałuję,że nie jest dostępny do kupienia a jedynie jako gratis:( 


3. Original Source Raspberry&Vanilla Milk Shower                                     

Pisałam o nim tu .Uwielbiam ten zapach, kocham go po prostu. Skóra po tym jest gładka, miła w dotyku i ładnie pachnie.


4. Pędzel z Hakuro H77.                                                                                          

Jak dla mnie jest super. Pieknie rozciera cienie, granice między nimi i dobrze się trzyma w dłoni. Dobrze się czyści, jeszcze nie wypadło mi z niego nic więc super.
Jest trochę szorstki w dotyku, ale mi to nie przeszkadza za bardzo.


5. Bronzer z Essence Wild Trio                                                                              

Dla mnie jest dobrze dobrany, wystarczy delikatne muśnięcie i moja skóra jest ładnie podkreślona, kości policzkowe uwydatnione. Czasem potrafię przesadzić i efekt jest sztuczny niestety. Ale to też zależy od światła w jakim się malujemy a potem przebywamy. 


6. L'Biotica Serum wzmacniające Biovax A+E                                                  

Moje włosy są po niej gładkie, ładnie pachną, są trochę na pewno odżywione ale zbyt specjalnie to jakoś nie działa. Jak jeszcze nie używałam suszarki to włosy były dzięki temu serum ujarzmione. Teraz znów powróciłam do suszarki i używam tego serum na końcówki zwłaszcza aby nie były mocno zniszczone.



No i to tyle jeśli chodzi o majowych moich ulubieńców :) 
Wielu produktów jeszcze nie zdążyłam dobrze poznać i ocenić. Np pomadki z Virtuala używałam jednej i to parę razy a to stanowczo za mało by ocenić. Tak samo szampon i odżywka z Joanny. Chociaż już widzę, że nie kupię ponownie.

Pozdrawiam :) 
Dwa makijaże: dzienniak i kolorowy

Dwa makijaże: dzienniak i kolorowy

Witajcie kochani moi czytelnicy :)

Postanowiłam trochę podzielić się z Wami moimi wytworami jak to nazywam. Mianowicie chodzi o makijaże. Takie tam nie są zbyt zadowalające mnie, bo chciałabym umieć dobrze wykonać makijaż. W niedługim czasie także wybieram się do okulisty - mam nadzieję, że moja wada nie postępuje bo to jest i tak  dla mnie straszne przy -6 malować się ... No ale cóż takie zycie :) może akurat będę mogła skusić się na kontakty.

No ale do rzeczy, ostatnio nie malowałam dużo tak jak kiedyś. Kiedyś całymi dniami potrafiłam przeglądać różne zdjęcia, filmiki na yt. Ale odkąd pracuję to niestety to wszystko gdzieś odeszło w dal....

Dlatego postanowiłam sobie przypomnieć o tym i wstawić tu dwa makijaże, które zrobiłam około tydzień temu a drugi około 2 tyg temu. Mniej więcej taki odstęp czasowy.


Tu użyłam cieni z Inglota z paczki z all, o której Wam pisałam już.
Baza pod cienie z Virtual
Podkład Kobo Smoothing Make Up nr 502
Bronzer Essence
Tusz Virtual Full Screen


Tu użyłam Cieni z paletki Sleek Au Naturel
Baza pod cienie z Virtual
Podkład Kobo Smoothing Make Up nr 502
Bronzer Essence
Tusz Virtual Full Screen


Jestem ciekawa jak Wam się podobają :) Proszę o komentarze i wszelkie opinie.

Pozdrawiam ciepło :)
Copyright © 2014 Świat Leny , Blogger