Enjoy - czyli co nowego w kolorówce u mnie...

Witajcie :)

ostatnio nie mam weny na pisanie, a to dlatego , że potwornie mnie rozłożyło no i niestety nabawiłam się zapalenia oskrzeli :( co skutkuje tym, że muszę leżeć i brać antybiotyk. 
No ale wracając od lekarza, zaszłam do Stars'a i zobaczyłam szafę Enjoy. Od razu podeszłam i nie mogłam się zdecydować, no a mając okrojony budżet, wybrałam tylko kilka rzeczy. 


Są to stosunkowo tanie kosmetyki, ceny podobne do My Secret bądź MIYO.
Sądzę, że jakościowo podobnie.



Cienie są dobrze napigmentowane, wśród tylu kolorów nie wiedziałam na jaki się zdecydować no to wzięłam dwa. Blady róż i turkus. 

Kredki i eylinera nie miałam okazji mieć w takich kolorach więc tym bardziej się cieszę.

No to taki mój mały prezent dla samej siebie na Mikołajki....

Czy Wy znacie Enjoy ? Używacie ? Co o tym myślicie ? 

21 komentarzy:

  1. Nie znam kompletnie :) nawet nie widziałam nigdy w Poznaniu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No szkoda, ale u mnie np nie ma w ogóle MIYO :(

      Usuń
  2. Znamy Enjoy :) Mają świetne lakiery :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powstrzymałam się jednak przed kupnem ich :P

      Usuń
  3. Ojej, biedna :( wracaj szybko do zdrowia :)
    Kolorki cieni ładne :) ale nie mam ani jednego cienia tej firmy, bo niestety są niedostępne u mnie w mieście :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mam nadzieje, że te choróbsko mnie szybko opuści.
      U mnie od niedawna są, ale np MIYO nie ma, jak już pisałam.

      Usuń
  4. nr 33 jest piękny! od razu na myśl nasunęły mi się wakacje:)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie widziałam na żywo tych kosmetyków
    ale są łudząco podobne do MIYO
    cień nr 17 prześliczny :-)
    czekam na dokładną recenzję :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda, dlatego wzięłam z ciekawości, sprawdzić czy są warte uwagi :)a cieni MIYO nie miałam, więc nie porównam :( jedynie do cieni my secret.

      Usuń
  6. Ale piękne cienie<3 to chyba to samo co Miyo:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mój zmysł detektywa podpowiada mi, że producent Enjoy to po prostu Pierre Rene (nazwa dla drogerii Stars), tak samo jak cienie My Secret - producent Pierre Rene, inna nazwa dla Drogerii Natura. Uwielbiam Pierre Rene- dobra jakość=dobra cena :-)
    ~Rose

    OdpowiedzUsuń
  8. Witam :) u mnie w mieście nie ma MIYO ale mam Enyoja :) wszystko takie samo tylko napis inny. Dowiedziałam się, że to jest to samo..nawet ceny te same tylko dla danych drogerii robione pod inną nazwą :)Mam i MIYO i Enyoje :)

    P.S zapraszam na moje rozdanie cieni Inglot :) do wyboru 4 zestawy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten niebieski cień jest boski!:)
    Zdrówka życzę kochana:)

    OdpowiedzUsuń
  10. wow jaka powalajaca pigmentacja!:)

    OdpowiedzUsuń
  11. 33 jest cieniem o kolorze idealnym :D ale pewnie nie odważyłabym się nim pomalować.

    OdpowiedzUsuń
  12. Opakowanie cieni nawet trochę podobne do MIYO:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zostałaś przeze mnie wyróżniona do Liebster Blog :) Zapraszam http://limka89.blogspot.com/2012/12/liebster-blog.html

    OdpowiedzUsuń
  14. Zostałaś przeze mnie wyróżniona do Liebster Blog :) Zapraszam http://notsunset.blogspot.com/2012/12/liebster-blog.html

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Wasze słowa są dla mnie ważne.
Jeśli macie jakieś pytania - piszcie pod postem, a odpowiem na każde.

Copyright © 2014 Świat Leny , Blogger