Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lakier do paznokci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lakier do paznokci. Pokaż wszystkie posty
Czerwony jak cegła...Rimmel Salon Pro

Czerwony jak cegła...Rimmel Salon Pro

Witajcie :)

na spotkaniu bloggerek otrzymałyśmy od Rimmel upominek, który składał się z lakieru oraz tuszu.
Lakier ma kolor malinowo-czerwony, wpadający w koralowo-czerwony. Wszystko zależy od światła. 



Uwielbiam odcienie czerwieni i ten kolor przypadł mi do gustu. Jest bardzo wyrazisty. Natomiast krycie jego jest niezbyt mocne. Potrzebowałam 2 warstw aby wyszło to co widać na zdjęciu powyżej. Dwie warstwy są zadowalające. Schnięcie jest przeciętne, kiedy użyłam do tego Sensique osuszacza, to przyspieszyło trochę. Tak po pół godz mogłam spokojnie już robić różne rzeczy, ale nie obyło się bez odgnieceń czy wzorków. 

Trwałość wg producenta 10 dni, wg mnie - 4-5 dni. Na 4 dzień pojawiły się już starte końcówki, jednak zmyłam go na 5 dzień. Jeśli chodzi o zmywanie to zawsze z czerwonym lakierem mam sporo mazania, ale przytrzymuję dłużej wacik i schodzi bardzo ładnie.

Jest ładny, ale na pewno nie trwały do 10 dni.  Co do zapachu, no to niestety ale żaden lakier nie pachnie ;) jednak nie jest on aż tak mocno duszący. 

Niby jest formuła żelowa ale ja tego nie zauważyłam.Dla mnie jest taka sama jak inne lakiery. Pędzelek ma dość szeroki i ładnie można pokryć całą płytkę za jednym pociągnięciem. 

Moim zdaniem trwałość lakieru zależy od płytki paznokcia, tego co używamy pod i co na lakier. 

Lakier dostępny w Drogeriach Rossmann, Natura itp 

Cena ok 18 zł. 


Pozdrawiam :)



Red lady - lady in red ? P2

Red lady - lady in red ? P2

Witajcie :)

pora na krwistość :D czyli czerwony lakier z serii Volume Gloss od p2. 

Nie będę się rozwodzić nad tym jak bardzo kocham czerwień ah...no może jednak trochę :D tego koloru w różnych odcieniach mam najwięcej ale nie nie , nie posiadam ogromnej kolekcji - 4-5 :D. Wszystkich lakierów mam hoo hoo. Połowę chyba oddam znajomym, bo nie używam. Mania kupowania jest silniejsza niż zużywania  ! 

p2 Volume Gloss 090 red lady 




Trochę inna perspektywa, inne światło i kolor od razu inaczej wygląda...


No i dzięki osuszaczowi z Sensique bardzo szybko mogłam coś robić, myć, jeść itp. Alee  o tym w innym poście. 

Kocham czerwień, po prostu i już. 

Nałożone są dwie cienkie warstwy. Przy jednej nieco słabiej kryje, na upartego też można no ale tak wygląda o wiele lepiej. Uwielbiam wykończenie tych lakierów. Piękny błysk, długo się trzymają i dobrze też zmywają. Ale nie każdy taki jest. Mam 4 kolory i wśród nich 2 są ok a 2 nie bardzo. 

Lubicie czerwień? Często nosicie na pazurkach ? bo ja tak :D

Miłego dnia!
Pozdrawiam :)
P2 Volume gloss - business woman

P2 Volume gloss - business woman

Witajcie :)

dzisiaj post dla części z Was, które były ciekawe tych lakierów do paznokci, które pojawiły się w poście o nowościach z DM :) 

Osobiście bardzo lubię ten kolor lakieru, mogłabym go nosić non stop. 

Jest neutralny, łatwo się rozprowadza, nie tworzy smug, szybko wysycha. Dla osoby, która nie ma zbyt dużego kontaktu z wodą lub nosi rękawiczki do prac domowych - ideał. Natomiast ja nadal nie mogę się przekonać do rękawiczek i moje biedne dłonie ciężko to znoszą - a co za tym idzie paznokcie też.

Lakier ma wdzięczną nazwę - business woman o nr 020.

Dostępne w drogeriach DM. 




I co myślicie ? Ja uwielbiam ten lakier <3 Dawno żaden tak nie zawładnął moimi paznokciami. No i pasuje w zasadzie do wszystkiego :) 

P.S Zablokowałam opcję anonimowych komentarzy z powodu rosnącego spamu. Osoby, które chcą komentować, muszą być zarejestrowanymi użytkownikami. 

Pozdrawiam 
KIKO Dark Violet #334

KIKO Dark Violet #334

Hej :)

Tym razem wzięło mnie na ciemny bardzo nawet ciemny fiolet. Co prawda fotografować się nie dał za bardzo, bo w każdym świetle wygląda trochę inaczej. Raz wygląda jak granat, raz jak ciemny fiolet raz jak czarny, więc ciężko go uchwycić było na zdjęciu, ale sądzę, że jest ok. Bardzo lubię ciemne lakiery :)


 Numerek 334.


Te ostatnie zdjęcie chyba bardziej oddaje ten kolor, tak mi się wydaje :) 

Pozdrawiam 
Mariza Lakier do paznokci #27

Mariza Lakier do paznokci #27

Witajcie :)

Bardzo lubię ciemne lakiery i przeważnie są to jednokolorowe.Rzadko zdarza się,że na moich paznokciach gości jakiś perłowy, brokatowy etc. Ale tym razem spodobał mi się efekt. Szkoda tylko, że żaden aparat z trzech nie wyłapał rzeczywistego koloru i musiałam trochę podrasować, ale i tak nie odda tego :( nawet szukałam w internecie, to też nie znalazłam zdjęcia. No trudno, mam nadzieję, że chociaż trochę uda mi się przekazać Wam jaki to kolor. 

Jest to ciemny fiolet, połyskujący, mieni się pięknie. A wszystko to mieści się w tak malutkiej buteleczce. Jestem zachwycona , bo kocham odcienie fioletu wszystkie :) 

Mariza Lakier do paznokci


No to teraz czas na konfrontacje koloru, bo tak jak mówiłam, zupełnie nie współpracował z moimi aparatami a szkoda, bo jest piękny fiolet ciemny. 





No i niestety tak właśnie bywa....Nie znalazłam nigdzie porównania abym mogła Wam pokazać. Jedynie to jest taka namiastka tego koloru. Może kiedyś aparat będzie bardziej łaskawy, bo sądziłam, że to oświetlenie no ale nie. Moje aparaty nie łapią odcieni fioletu i robi się niebieski. 

Konsystencja jest dość gęsta, ładnie się rozprowadza. U mnie jest jedna warstwa, natomiast grubsza. Zawsze tak maluję, jeśli ktoś maluje cienko a potem drugą to może być tak,że zrobi prześwity na pierwszej warstwie. 

Dostępność : u konsultantek Mariza. 

Cena: ok 3zł za 5ml. 

Kolor bardzo mi się podoba, trwałość jest ok , ale zależy od użytkowania w sensie: dużo piorę, duży mam kontakt z wodą itp, więc nie zawsze jest idealnie, nei zawsze jest długo, ale tak 4-5 dni spokojnie bez odprysków.

A czy Wy miałyście te małe lakiery z Marizy ? 

Pozdrawiam
Lakierowo kolorowo i miętowo + ostatnie zakupy

Lakierowo kolorowo i miętowo + ostatnie zakupy

Hej :)

Jestem tak zapracowana teraz do końca czerwca, że z ledwością znajduję czas na pisanie dla Was. A mam tyle rzeczy do opisania, zrecenzowania, nazbierało się tego. 
Mam nadzieję, że teraz już uspokoi się wszystko u mnie i będę w stanie pisać, recenzować dla Was kolejne rzeczy :) 

Dzisiaj lakierowo, kolorowo. Jakiś czas temu malowałam na fiolet jasny i zrobiłam do nich kropeczki. Wyszło jak wyszło, efekt mi się podobał taki delikatny i ładny. 
Oceńce same :)


Lakierów do tego użyłam z Golden Rose oraz Essence.

Kolejny to miętowy kolor na który skusiłam się w końcu i ja. Broniłam się przed nim długo i w końcu mu uległam...


Jest to lakier z Wibo seria Wonder Nails nr 3 (5, 99 zł)

Ostatnie zakupy w Rossmannie :


Postanowiłam spróbować balsamu z Joanny, Apteczka Babuni (5,79 zł)  do włosów oraz maseczki z Alterry na włosy (6,99 zł).
Do tego zakupiłam antyperspirant Garnier (10, 59 zł) ( i już po paru użyciach jestem nim zachwycona, ciekawe jak będzie dalej - ładnie pachnie!) oraz płatki kosmetyczne w promocji za 2,59 zł.

Maski do tej pory użyłam raz, zapach jest dość intensywny i trochę mi przeszkadzał ale zobaczymy jak to będzie po jakimś czasie używania.
Balsam używałam 2-3 razy. Jakoś dziwnie na moje włosy na razie wpływa, jakby je obciążał, ale mam nadzieje,że to się zmieni. I mam wrażenie,że plącze mi włosy, ale ostatnio jestem mega wrażliwa na wszystko co sie dzieje z moimi włosami, więc nie zwracajcie uwagi na to zbyt mocno, bo to moja opinia :)


No i coś na deser dobrego :)


Chrupiące gofry z dżemem truskawkowym oraz cukrem pudrem !

Pozdrawiam 
Coś dla ciała, duszy... Cz.1

Coś dla ciała, duszy... Cz.1

Witajcie :)

dzisiaj postanowiłam zrobić nieco dłuższy post. Przedstawię Wam no może(jeszcze) nie moich ulubieńców, ale dobre produkty, w trakcie których jestem testowania/używania.

Na każde zdjęcie można kliknąć i powiększy się :)

Original Source Raspberry&Vanilla Milk Shower
Dostępność : drogerie Rossmann
Cena: 9,90zł


Mhmm zapach jest cudowny, mniam mniam jak Chupa Chups :D


Otwarcie nie sprawia problemu, do tego jest zabezpieczenie przed ewentualnym wyciekiem żelu.
Konsystencja dla mnie to jak budyń ;)
A pieni się cudownie ! Po prostu szybko i dużo tej piany, a wystarczy tak naprawdę odrobina :) Jestem z niego zadowolona bardzo. Skóra po nim jest gładka i mila w dotyku no i ten zapach !


L' Biotica, Biovax A+E, Serum wzmacniające 

Dostępność: apteki
Cena: ok 9zł 
Możecie poczytać o nim tu
 Pojemność jest mała, jednak sądzę,że wydajna. Konsystencja podobna do konsystencji jedwabiu z Biosilka lub CHI. Zapach ma obłędny. Nie wiem jak go opisać ale jest słodki. Jeśli komuś podoba się zapach jedwabiu to ten też sądzę przypadnie mu do gustu. 

 Oczywiście już na opakowaniu mamy informację,że był on badany przez wybrane konsumentki. Efekty można ocenić jednak i tak dopiero na sobie. Wiadomo,że kierujemy się opinią innych dlatego kupujemy dany produkt. W moim wypadku było inaczej, do maski dodatkowo dostałam ten produkt i dlatego kupiłam go. Zakupiłam, bo chcę aby moje włosy były zdrowe, nie łamały się tak mocno. Chcę je wzmocnić po zimie nadal nie doszły do siebie.

Słowo producenta: 
Biovax A+E Serum Wzmacniające to prawdziwy zastrzyk witaminowy dla Twoich włosów. Receptura preparatu stworzona została na bazie witamin A i E, będących źródłem młodości i witalności.
A+E Serum Wzmacniające:
- Odżywia zniszczone partie włosów.
- Zmniejsza ich łamliwość.
- Nadaje włosom naturalny połysk i gładkość.
- Hamuje rozdwajanie końcówek.
- Wzmacnia naturalną barierę ochronną włosa.

Skład: Cyclomethicone, Cyclopentasiloxane (and) Dimethiconol, Amodimethicone, Phenyl Trimethicone, Isohexadecane (and)Polyisobutane, Parfum, Isopropyl Myristate, Glicyne Soja (Soybean) Oil, Carthamus Tinctorius (Safflower) Seed Oil, Linoleic Acid, Tocopheryl Acetate, Retinyl Palmitate, Geraniol.


Lakiery Golden Rose Paris 
Dostępność: sieci lokalne drogeryjne
Cena: 5,50 zł
 Dorobiłam się póki co 5 kolorów, ale już je uwielbiam !

 Wybaczcie moje niedociągnięcia, nie wiem jak mam pomalować idealnie kiedy mi się ostatnio ręka strasznie trzęsie ! Swoją drogą po prostu uwielbiam te kolory. Tu pomalowane 2 warstwami każdy. Z tego co widzę,najmniejsze krycie na zdjęciu ma niebieski kolorek. Ale w rzeczywistości nie jest tak mocno prześwitujący. Pierwszy jaki miałam z tej serii to czerwień, który ubóstwiam do dzisiaj.
Jeśli jesteście zainteresowane, to podałam numerki przy każdym kolorze :)


Na tym kończymy część 1 :)

Pozdrawiam 
Zmiany na blogu+ zużycia marcowe i inne takie ;)

Zmiany na blogu+ zużycia marcowe i inne takie ;)

Witajcie,
zmieniłam wygląd bloga, bo wiosna i w ogóle tak pomyślałam,że jakoś przejrzyściej jest.

Mam sporo produktów, które powinnam już dawno wyrzucić bądź zużyć. Stały u mnie na półce, bo zwyczajnie mi nie przypadły do gustu. Te produkty to głównie do demakijażu. Niestety nie trafione. 
Tak już ze mną jest, że jestem wymagająca jeśli chodzi o demakijaż, głównie oczu. Produkt musi spełniać swoją rolę, nie może podrażniać delikatnego oka, skóry i musi zdecydowanie zmywać a nie rozmazywać makijaż. 
Zawiodłam się na kilku produktach, które myślałam,że będą się nadawały do tego celu. Jednak nie są one dla mnie dobre, wręcz niektóre z nich są okropne. 
Weźmy taki płyn dwufazowy do demakijażu oczu z Nivea. Okropieństwo ! Jak to używać ? Trzeba pomieszać, a potem szybko na wacik i przykładamy do oka, no ok, ale co potem ? Zostaje tłusta warstwa, która mi się niestety wlewała do oka i podrażniała tak, że nie widziałam nic....no ale dobra mówię,że dam szansę. Zużyłam do końca, co prawda w końcowej fazie był tylko sam olejek ten niebieski...
Ocena jego to 2/5 

Następnie tonik z Oriflame Pure Nature bez alkoholu. Niby wszystko ok, bez alkoholu, ale co mnie odrzuciło to zapach - słodki , mdły i duszący. Szkoda mi było wyrzucić więc zużyłam do końca. Skóra mi się po nim kleiła, nie wiem czy odświeżał bo nie czułam tego. Niestety ale nie byłam z niego zadowolona. 

Kolejny produkt to Pharmaceris płyn micelarny do cery naczynkowej co dla mnie było zdziwieniem , bo zamawiałam inny a dostałam taki w aptece no ale używałam go i był dobry, więc czemu nie stosować go.
Jednak z usuwaniem makijażu miał on problemy, zwłaszcza z oka. Taki mocniejszy już niestety ale się mazał i wcierał mocno w skórę, co nie jest dobre dla tak wrażliwej i delikatnej skóry jaka jest pod oczami. 
Nie mniej jednak mogę mu przyznać 4/5 bo spełniał swoją funkcję. Jest delikatny bardzo i ładnie zmywa delikatny makijaż, z mocniejszym jak mówiłam słabiej sobie radzi. 

No i spray do stóp i butów odświeżający z Oriflame Feet up. Uwielbiam go, po nim moje stopy są odświeżone, lekkie. na lato idealny, chociaż służy mi dość często i mam już drugie opakowanie :D Do butów raczej nie używam, tak sporadycznie tylko psikam wewnątrz. Chłodzi przyjemnie, ale trzeba uważać jak sie rozpyla ponieważ czuć też miętę pieprzową co może podrażniać nos i oczy. Oceniam 4+/5 za te podrażnienia lekkie.




Zakupiłam przed świętami lakier z Catrice nr 220 Lost In Mud.

Szukam ciągle takiego kawa z mlekiem. To nie jest jednak ten kolor o który mi chodzi. Co myślicie? Bo mi się podoba , jednak nie jestem nim zachwycona,a do tego jest gęsty i dziwnie się maluje bo zostawia smugi. Mimo,że na zdj nie widać, to po jednej warstwie takie zostawia. Po drugiej nie ma już ich widocznych. 



Moi faworyci ostatnich miesięcy !

Odżywka silnie utwardzająca z Ados

Jestem nią zachwycona! Jest idealna dla mnie. Nawet lepsza od odżywki Eveline. Moje paznokcie potrzebowały regeneracji i ona mi pomogła, nie łamią się, są twardsze, silniejsze i odporne na łamanie. Mogę swobodnie pracować w wodzie bez obawy,że zaraz mi się złamią.

Moja ocena 5/5. Zasłużone w pełni. Ale to tylko moja opinia :)


Delikatny płyn do demakijażu oczu Nivea. 

Poznałam go przez znajomą, która używała go i ja nie miałam już płynu. Wzięłam od niej i parę razy go stosowałam. Był super, powiedziałam jej o tym i ona sprezentowała mi go. Jest tak delikatny, tak dobrze zmywa makijaż oczu, nawet ten ciemny, faktycznie odżywia rzęsy, mniej mi ich wypada dzięki stosowaniu tego płynu. Nie pozostawia żadnej smugi pod oczami, nie klei się, nie trzeba dodatkowo niczym przemywać.

Moja ocena: 5/5

A na koniec waniliowa świeczka :D uwielbiam zapach wanilii po prostu. Nie ważne jaka firma, ważne, że zapach wanilii. A Wy macie swoje ulubione zapachy świeczek ?


To wszystko na dzisiaj :) 
Mam nadzieję, że przydały się Wam te informacje. Miło mi też kiedy zostawiacie ślad po sobie w postaci komentarza, wiem ,że czytacie i że nie piszę tego w pusty eter.

Pozdrawiam 

Cienie + moje pazury i lakiery.

Cienie + moje pazury i lakiery.

Witajcie, 
Postanowiłam, że pokażę Wam moje pazury. Co prawda dopiero od niedawna je doprowadzam do porządku, mam problem ze skórkami, które niestety ciągle się zadzierają pojawiają wtedy kiedy nie trzeba itp.
Generalnie to, zakupiłam ostatnio cienie Virtual oraz My Secret. No i jeszcze parę innych drobiazgów, ale to już nie o tym mowa. 
Kocham fioletowe cienie, w każdej postaci, mam do nich słabość po prostu. Nie mogę się oprzeć pokusie by nie kupić kolejnego odcienia. ahh.... No i tak jeszcze przed Sylwestrem zakupiłam cienie z Virtual Rock Me Baby. Kompletnie zwariowałam na ich punkcie. No ale komuś innemu może nie podpadną. Póki co nie chcę wstawiać swojej mordki tu aby pokazywać mejkapy, ale niebawem może się odważę. 

Na pierwszy ogień. Fioletyyyyy :) 


Virtual Rock Me Baby nr 136 
Opis producenta: Jedwabiste w dotyku,brokatowo-perłowe cienie do powiek. Intensywne nasycone kolorem cienie zapewniają długotrwały makijaż oczu.
Moja ocena? Na początku ciężko mi było nimi wykonać makijaż. W dotyku rzeczywiście są jedwabiste, są miłe i dobrze się je nakłada. Jednak nie pędzelkiem, wolę palcem nałożyć, a dopiero rozetrzeć granice pędzelkiem.
Dostępność: u mnie były w lokalnej drogerii
Pojemność: brak info
Virtual Rock Me Baby nr 136
 No tak prezentują się na mojej łapce. Zdjęcia robione bez flesza, w pochmurny dzień przy oknie. Efekt jest taki jaki widać. Dość dobrze odwzorowuje, tylko mój aparat lubi przeinaczać kolory z fioletu na niebieski.


 Na samym dole pojawił się cień z My Secret Pearl Touch. Nr  103

My Secret Pearl Touch nr 103
Cień ten jest bardzo delikatny, kupiłam go ponieważ potrzebowałam jasnego cienia perłowego do rozjaśniania łuku brwiowego, do innych makijażowych celów również. 
Słowo producenta: Luksus&blask, perłowe, jedwabiste cienie pearl touch to dotyk luksusu w każdym twoim makijażu. Pięknie migoczą w każdym świetle, są trwałe i wydajne.
Moja ocena: bardzo przyjemne w dotyku fakt, dość łatwo się je nakłada, jednak póki co robiłam niby tylko próbny makijaż aby zobaczyć co potrafią. Wykonam inne to ocenię bardziej. Na dzień dzisiejszy jestem zadowolona z efektu i rzeczywiście są wydajne.
Dostępność: Drogerie Natura
Pojemność: 3 g

Cienie Satin Trio Virtual  nr 067


 Kolory są bardzo ładne, foto tego nie odda oczywiście idealnie.


 No mam nadzieję,że jakoś to widać. Zdjęcia bez flesza. 


Tak prezentują się na mojej ręce. Na bazie pod cienie. Wykonałam nimi jeden szybki makijaż. Fajnie się rozprowadzają.
Słowo producenta: Jedwabiste w dotyku, satynowe cienie z dodatkiem szafiru.
Moja ocena: póki co dobrze się rozprowadzają, nie miałam większego problemu by rozetrzeć. Ładnie się ze sobą łączą i w dotyku są jedwabiste. Bez bazy nie próbowałam. Nie pamiętam kiedy ostatnio robiłam makijaż bez bazy ! :D
Dostępność: u mnie lokalna drogeria
Pojemność: brak info

Cienie te wszystkie są w przystępnych cenach w rozdziale cenowym 5-11zł. Sądzę, że warto spróbować aby przekonać się, że tanie nie znaczy złe :)

A na koniec moje pazury. Takie tam nie wiem w sumie czy to dobrze wygląda. Aparat na koniec musiał już zjeść kolory. No i oczywiście gapa ze mnie, bo nie wstawiłam wcześniej zdjęć lakierów. Whateva.
No i taka mała uwaga - malowane w sobotę tj: 21.01. Jedna warstwa każdego lakieru. Chciałam sprawdzić wytrzymałość, aaa no i bez top coat. Tylko pod nimi odżywka. Przy zmywaniu, praniu itp. No ja oceniam trwałość bardzo dobrze. Za taka cenę - dobre krycie oraz trwałość.

Lakier Essence Colour&Go "No more drama" nr 27

Lakier Miss Selene nr 202
To tyle na dzisiaj
Dziękuję za uwagę :)

Pozdrawiam
Ostatnie zakupy+recenzja

Ostatnie zakupy+recenzja

Ostatnio wybrałam się na małe zakupy, nieplanowane w sumie. Tak jakoś wyszło, podpatrzyłam sobie parę rzeczy i kupiłam.

Na początek idą lakiery. Jeden z Golden Rose, z serii Paris, który mi się strasznie spodobał. Ma to odcień ciemny granat, wpadający w czerń na paznokciach. Jednak nie mam zdjęć pomalowanych, bo już mi bateria padła niestety :( 
Nie widać napisu, bo jest czarny, seria Paris
Bardzo mi się spodobał ten kolor i ładny połysk daje

Następny jest to lakier z Simple Beauty, z drobinkami brokatowymi. Nie mam takiego, a czasem chcę pomalować sobie z brokatem, to wzięłam.
Małe ale wydajne.

Muszę wypróbować na różnych odcieniach.

Kolejną rzeczą jest kredka do oczu, w kolorze jakby seledynowym. Spodobał mi się ten kolor, a że mam jedynie czarną, więc postanowiłam przełamać tę rutynę.

 Tak oto wygląda na ręce. Wybaczcie za ewentualne złe światło, robione na szybko i wieczorem przy sztucznym świetle więc nie jest idealnie :/  Ale chciałam Wam pokazać. Za jakiś czas pokażę Wam jak wygląda na oku.


Czas na recenzję produktu: Extra Lasting Makeup Remover Demaquillant Avon


 Co ma robić produkt ? Zmywać makijaż delikatnie ale skutecznie. Jest to dwufazowa formuła, czyli pól wody pół olejku.Usuwa wodoodporny makijaż skutecznie. Pozostawia tłustą warstwę, która jednak po chwili się wchłania i nie czujemy jej na twarzy. Na opakowaniu jest napisane, żeby przemyć wodą potem twarz. Też pomaga, pozbywamy się tej tłustej warstwy, mamy twarz gładką, nawilżoną dzieki tej formule.
Jestem z niego zadowolona. Nie podrażnia oczu. I naprawdę dobrze zmywa nawet najbardziej misterny i ciemny makijaż, wodoodporny. Szkoda, tylko , że jest to tak mała pojemność za taką cenę.
Pojemność: 50ml
Dostępność: Avon - online, bądź u konsultantek.
Cena: ok 18zł, w promocji 9,90zł

Moja ocena: 4/5 












Copyright © 2014 Świat Leny , Blogger