Paleta magnetyczna - po depotowaniu cieni

Paleta magnetyczna - po depotowaniu cieni

Witajcie :) 

niedawno pisałam Wam o palecie magnetycznej zakupionej na allegro. Od razu zabrałam się za depotowanie cieni, za pomocą prostownicy. Znalazłam bardzo fajny filmik digitalgirl czyli Hani na yt o depotowaniu cieni. Prostownica rozgrzana do 180 stopni, kawałek papieru do pieczenia i jedziemy :D

Dobra a teraz jak wygląda to wszystko :

Niestety nie wpadłam na pomysł aby zrobić zdjęcia cieni przed depotowaniem  <ciamajda>. 
Ale po depotowaniu wyszło tyle pustych opakowań...



No i sama paleta magnetyczna: 


 Ma wadę bo szybko się brudzi i zostawia się na niej ślady, ale mi to nie przeszkadza bo łatwo zetrzeć.



No i już cienie poukładane kolorystycznie






No i każdy cień, który nie miał nazwy na spodzie, podpisałam :) 





Teraz wszystko jest na swoim miejscu, w szufladce mam więcej miejsca i poukładane cienie zajmują odpowiednią ilość miejsca wraz z innymi paletami. 

Miłego wieczoru :)
Pozdrawiam
Wiosennie na paznokciach

Wiosennie na paznokciach

Witajcie :)

wczoraj moja przyjaciółka postanowiła zmalować coś na moich paznokciach. No i wyszło bardzo wiosennie. 

Same zobaczcie :





Jak Wam się podoba ? Bo mi bardzo :D ciekawe tylko ile wytrzymają do kolejnego malowania, należę do osób, które często zmieniają coś na paznokciach. Postaram się aby wytrzymało to więcej niż dwa dni :P

Miłego dnia :)

Pozdrawiam
Dzienny dla opadającej powieki

Dzienny dla opadającej powieki

Witajcie :)


dzisiaj na szybko, makijaż dzienny dla osób z opadającą powieką, którą ja też niestety posiadam. U mnie nie jest ona tak mocno opadająca. Lekko przykrywa  część powieki nieruchomej. Taka powieka jest trudna, trzeba się nauczyć z nią pracować ale jest dużo różnych możliwości. U mnie jest o tyle dobrze, że przestrzeń między powieką a brwiami jest dość duża i mam, że tak powiem pole do popisu. 

Generalnie moje podejście do powieki opadającej i jej malowanie jest dość amatorskie, nadal się uczę i przekazuję tylko moje spostrzeżenia oraz doświadczenia :) Zawsze staram się wyciągać tak kącik powieki ku górze aby unieść ją optycznie i sprawić, że oko wyda się większe i nadać takiej trójwymiarowości, ale nie wiem czy do końca mi się to udaje. Zawsze zazdroszczę dziewczynom, które mają ładnie określone oko, że widać powiekę i cały makijaż oka. 

To tyle teorii i moich spostrzeżeń. 





Lista kosmetyków: 

twarz: podkład KOBO smoothing make up502; puder Pierre Rene smooth& soft; róż MIYO; róż Flormar

oczy: baza Essence I love stage; cienie: mat my secret 505; KOBO mono117; ciemny brąz z paletki sleek au naturel; cień CHOPPER z UD Naked2.  Tusz Pierre Rene Luxurious Volume.

usta: błyszczyk Mariza Soft&Colour 06


Mam nadzieję, że komuś się spodobało i może wykorzysta moje makijaże :)

Jeśli macie jakieś życzenie na makijaż, piszcie śmialo, postaram się spełnić w miarę możliwości.

Pozdrawiam
Delikatnie z KOBO oraz co nowego wpadło do kosmetyczki:)

Delikatnie z KOBO oraz co nowego wpadło do kosmetyczki:)

Witajcie ;)

od jakiegoś czasu zupełnie nie mogę zebrać się aby wykonać porządny makijaż. Mam wiele spraw do załatwienia, chcę zrobić wszystko na raz i buuum. Po prostu za dużo rzeczy chcę a nie mogę. Tak już jest chyba z kobietami.

Nie będę owijać w bawełnę. Poczyniłam zakupy, coś dostałam i tak wyszło. I tak ograniczam swój zakupoholizm. Believe me!

Makijaż z KOBO, który zrobiłam jakiś czas temu. Bardzo spodobał mi się efekt jaki uzyskiwały dziewczyny za pomocą cienia o nazwie Golden Rose. Zapragnęłam go posiadać no i mam. Był w promocji bodajże, ale nie pamiętam ceny... A paragon wyrzuciłam nomen omen. 


Poza cieniem z KOBO gości tu także eyeliner z p2, tusz z Pierre Rene, róż z MIYO oraz cień z palety UD Naked 2. Taki delikates. Stwierdziłam, że nie znoszę mojej opadającej powieki, bo zawsze przy zdjęciach aby pokazać idealnie jak wygląda makijaż oka , muszę lekko unieść brew do góry. 

Nie wiem czy pamiętacie/wiecie o akcji Wilkinsona na Fb, trzeba było zaprosić 2 znajomych oraz podać nr tel a można było odebrać darmową maszynkę jednorazową. Skorzystałam i mam. A co ! 
Jakby było mi mało tych świeczników...Mam kolejne 3 z biedronki tym razem. Na parapet jak znalazł !
Okulary muchy z chinola, Gliss Kur na końcówki i rozczesywanie - nie ma dla mnie nic lepszego. No i płatki. Standardowo na zapas. 


Mój ukochany wie, że jak do mnie jedzie dostanie liste produktów, które chcę z DM. 
Padło na szampony z Alverde, odżywkę, lakiery p2, pędzel z ebelin, płyn do demakijażu z Balea, cień z Catrice ( u mnie go nie było ;/) oraz pomadkę z p2.

Jakiś czas temu przyleciała do mnie paczuszka od kkcenterhk :) 
rzęsy są miękkie w dotyku i nie mogę się doczekać ich przetestowania !! 


I dosłownie na gorąco, przed chwilą dotarła do mnie paleta magnetyczna dzięki której poukładam wszystkie cienie, które walają się luzem a także powyjmuję jedyneczki :) Zamówiłam na allegro za 24,99 :) bez wzoru. 


Uffff to tyle...nie zamęczyłam Was tymi nowinkami ? :) Pędzę układać cienie w palecie, w końcu będzie porządek jupi :D 

Pozdrawiam :)
Little Princess od p2 - tak czy nie ?

Little Princess od p2 - tak czy nie ?

Witajcie :) 

weekend majowy się kończy no to powracam na bloga :) czasem przydaje się takie odizolowanie od Internetu i blogowego świata. Taki reset i powrót z naładowanym akumulatorem na kolejne posty, recenzje i makijaże. 

Jak co jakiś czas, ukochany przywozi mi parę rzeczy z DM, proszę go o konkretne oraz podaję numery i nazwy. Jest niesamowity, ponieważ zawsze trafia idealnie, nie ma problemu ze znalezieniem. Tym razem jednak zamiast jednego lakieru, który mu napisałam, przywiózł inny, bo tamtego nie było. Nie bardzo przepadam za jasnymi lakierami, a już na pewno nie za takimi. Ale postanowiłam pomalować, sprawdzić co i jak. Czy tak samo dobrze się maluje, kryje i trzyma jak inne. 


No i tak, po pierwsze już na samym początku miałam problem z malowaniem, nie jest tak dobry jak np business woman, który idealnie płynie po płytce paznokcia. Nałożyłam dwie warstwy bo jedna to porażka dosłownie. Nie jest to mój kolor, nie podoba mi się to jak w nim wygląda moja dłoń. 
Może komuś innemu bardziej pasują jasne kolory, ale ja wolę zdecydowanie ciemniejsze kolory a już na pewno czerwień :D 

No i do tego ten lakier ma okropną wadę wg mnie oczywiście. Strasznie podkreśla skórki, jakiekolwiek niedociągnięcia tego lakieru uwidaczniają się na zdjęciach bardzo mocno. Jest bardzo gęsty, nie rozprowadza się płynnie, tworzy kreski, prześwity ....

Jestem na nie jeśli chodzi o ten kolor. Ah no i nie wytrzymałam - tak szybko jak pomalowałam to zmyłam. Nie mój kolor. 

W tej serii lakierów moim ulubionym nadal pozostaje business woman :) 

Pozdrawiam 
Copyright © 2014 Świat Leny , Blogger