Ulubieni w maju // kolorówka
Witajcie :)
wiem, długo mnie znowu nie było, ale tym razem mam dla Was ulubieńców maja. Nie jest tego dużo, ostatnio używam praktycznie tych samych rzeczy, mało nowości, tutaj może dwie bo tusze - z Clinique oraz Inglot, które zakupiłam w maju, na samym początku.
Eyeliner z Maybelline master precise to jeden z najlepszych jakie do tej pory miałam eyelinerów do oczu. Ma dość długą końcówkę, precyzyjną, nie mechaci się za szybko, nie łamie się. Długotrwale jest "mokry" i do tego piękną ma czerń. Ideał wśród pisaków. Dostępny w Drogerii Natura oraz Rossmann za ok 16 zł.
Tusz Clinique High impact kupiłam w zestawie kilku produktów Clinique. Na początku nie byłam nim aż tak zachwycona, jednak naprawdę ładnie podkreśla rzęsy bez sklejania nadmiernego. Jest trwały, widoczny i idealny na co dzień. Nie uczula. Dostępny w Douglas za ok 70 zł.
Bez tego maleństwa nie wyobrażam sobie już makijażu brwi! Essence make me brow w odcieniu 02 to dla mnie ideał. Moje rzęsy same w sobie są na tyle ciemne i dość gęste, że wystarczy je delikatnie jeszcze podkreślić tylko tym żelem i gotowe. Koszt 12 zł w Drogerii Natura.
Kamuflaż płynny z Catrice to nieodłączny element u mnie ostatnimi czasy. Nie potrzebuję podkładu a ten kamuflaż wystarcza w zupełności zakryć niedoskonałości. Mój to nr 02. Dostępny w Drogerii Natura za ok 15-18 zł.
Tusz podkręcający i wydłużający rzęsy z Inglota. Nie mogłam się przestawić na tak malutką i precyzyjną jednocześnie szczoteczkę tuszu. Jest idealna do malowania zwłaszcza dolnych rzęs. Maluje nawet te najmniejsze, gdzieś wydobywa je z zakamarków bo wydaje się ich więcej. Koszt to ok 30 zł w salonie Inglot.
Na koniec moje perełki. Dlaczego perełki? Bo te cienie wyparły chyba wszystkie inne jakie posiadam. Nie maluję się innymi ostatnie 2 miesiące niż tymi. Mowa o Makeup Geek. Pigmentacja jest świetna, kolory są przepiękne, blendują się za sobą idealnie. Szkoda tylko, że jedyny i największy minus to dostępność no i w sumie cena. Można je kupić na beauty bay. Ostatnio była na nie promocja, jednak chyba to przeciążyło stronę bo od kilku dni nie ma nic.
Tak wyglądają moi ulubieńcy majowi. A jak z Waszymi? Chętnie się dowiem.
Pozdrawiam
Lena